hello-like-goodbye.flog.pl
Zobacz gwiazdy przez chmury.!
06.04.2010, 22:37:19
Aparat: LG Electronics - EXIF↓
Model: KU990i
Przysłona: f/2.8
Naświetlanie: 1/116s
ISO: 54
Taaa... zdjęcie zrobione baaaardzo nagle i bardzo szybko, żeby nikomu nie nudziło się że własnie je robię ; )
Cóż... czasem kiedy chcę coś uchwycić i zatrzymać przy sobie, a wiadomo że czasem jest to czasochłonne mam wrażenie jakbym stanęła w czasie.. Ja robie swoje i reszta robi swoje tylko różnica tkwi w tym, że reszta robi swoje 20 razy szybciej a ja zółwiasto bagienniasto mułowato wollnooo. Tak czy inaczej nawet jestem usatyswakcjonowana z rezultatu...
Miło wspominam ten spacer. Pomimo że moja siostra szła za wolno, medziła że chce na barana i kaczki jej nie wychodziły.
Miło wspominam ten spacer. Co może zabrzmieć dziwnie ale jak patrzę na moje ubłocone buty to się uśmiecham i świat staje się bardziej według mnie "ubłocony" szczęściem.
Chciałabym takich słonecznych dni więcej i wiecej takich spacerów...!
Stanowczo więcej różowego pluszu i słodkich spacerów z Tosią na świecie. ; )
Dziś teoretycznie dzień wyjatkowy : 06.04.2010
4 miesiące zmeczylismy ze sobą.. i pewnie będziemy męczyć jeszcze długo... Najważniejsze że gdy wybije północ zaczniemy naliczać 5 miesiąc, a czwarty odejdzie w "niepamięć". Bo czwarty to taki niby straszny i że klatwa na nim ciąży. Miał być kryzys, a go nie było. Mała Tosia tylko musiała panikować na zapas... ; )
A tak podsumowując to kuuurde pokłócimy się kiedyś może co? Wypadało by xD Bo życie bez kłótni jest radosne, cukierkowe i "nudne" w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Hm. No to były już święta wielkanocne, były bożonarodzeniowe... łamalismy się opłatkiem i stukaliśmy jajkiem.
Były spacery, kino, restauracje, wspólne gotowanie, zakupy, caaałe dnie przesiedziane na kanapie, kręgle, bilard, wspólne składanie antyramy, gonienie za tramwajem, szukanie gumek ?! xD
i wielllleeeee wielllleeeeeeeeeee innych co szkoda wymieniać... gdyż szkoda męczyć głowy tym co czytają.... i już ich to nudzi ; )
Ale i tak najpiekniejsze chwile pomimo że niektóre odchodzą w niepamieć zostają... te najważniejsze
- pamiętam jak mi dałeś krokodyla.. żebym się nie zgubiła
- pamiętam jak dałeś mi słonecznika
- pamietam jak mówiłeś o wszechświecie, próżni i miejscach rozszerzania się tej próżni...
- pamiętam jak opisywałeś więź tak silną że trwalszą o diamentu
- i pamiętam jeszcze to :
K: jesteś moim skarbem wiesz?
Tosia: tak? czemu?
K: Bo szukałem i kopałem Cię 17 lat i nareszcie znalazłem...
Kiedy mówisz tak ładnie, tak szczerze, wyznajesz to co czujesz.... zastanawiasz się czemu płaczę?
Tosia która pająki łapie do słoika, która uważa paznokcie za wytwór do drapania a zeby do gryzienia wszystkiego (Ciebie) co się napatoczy.... Tosia która jest wielkim wielorybem i wszystko dookoła Niej jest malutkie (?)
No własnie... płaczę bo wiem że mówisz prawdę... Płaczę bo jestem szczęśliwa...
Nie wiem czy to jest ogólnie przez kogoś opisane i przez jakąś osobę (czego wszystkim życzę ) pojete.... to uczucie, taka więź... Tego chyba nie można zaliczyć do miłości... Tego nie można zaliczyć do niczego... To mój oryginalny, własny i wymyślony sposób na bycie szcześliwą... Taki którego chyba nie da się skopiować ani powtórzyć, nauczyć. Szkoda chyba bo według mnie jest idealny
Daj od siebie 150%, żądaj 150,000000001 % i bądź wdzięcznym, kochaj krystalicznie czysto...
Najważniejsze by to co wnosisz zwracało Ci się po sekundzie...
Koniec... bo zaczynam pociskać farmazony xD (?)
Komentarze
+ dodaj
Na razie nie ma jeszcze komentarzy.
Dodaj komentarz
Poleć to zdjęcie znajomym

Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka:







